Dlaczego „jedzenie śmieciowe” tak smakuje mimo, że tak bardzo szkodzi naszemu zdrowiu? Placówki McDonald's, Pizza Hut, Burger King, KFC rozsiane na całym świecie robią zawrotną karierę.
Serwują niewiele dań: frytki, hamburgery, coca colę, milk shake, smażone kurczaki, trochę warzyw i sosy, keczupy, musztardy.

Dlaczego frytki ziemniaczane są tak smaczne i jednocześnie tak szkodliwe?

Szkodliwość tego jedzenia jest odwrotnie proporcjonalna do prostoty tego dania.
Smak frytki, nie dający się podrobić przez inne firmy, McDonald's osiągnął 46 lat temu smażąc ziemniaki w tłuszczu wołowym ( 93%) z niewielką domieszką oleju bawełnianego. Po prawie 30 latach takiej technologii, która zawojowała świat swoim niepowtarzalnym smakiem, pod wpływem krytyki o miażdżycogennym działaniu tłuszczu zwierzęcego zaczęto używać olejów roślinnych. Każdy  wie, że smak frytki w oleju roślinnym różni się znacząco od frytki smażonej na tłuszczu wołowym. Jest niesmaczna.
Co więc zrobił McDonald's? Poszedł po radę i usługę do koncernów zapachowych. Laboratoria stworzyły iluzję chemiczną smaku frytki smażonej w tłuszczu wołowym. Ot i cała tajemnica.
Tajemnicą „jedzenia śmieciowego” jest przede wszystkim przebogata gama związków chemicznych, produkowanych przez laboratoria chemiczne: sztuczny smak wołowiny i setek innych smaków, zapachów i kolorów. Wszystko „naturalne”.
Te same laboratoria wytwarzają perfumy. Z tych samych składników.
Wiadomo więc dlaczego frytka tak smakuje.

Fast Food - dlaczego tak szkodzi?

 Frytki 

 Nie są przygotowywane na zapleczu restauracji ze świeżych ziemniaków. To gigantyczny przemysł rolniczy. Frytki w milionach ton są zamrażane i konserwowane w głównie dwutlenkiem siarki. Ludzie z astmą i nadreaktywnością oskrzeli mogą reagować skurczem oskrzeli i pojawieniem się innych chorób alergicznych a u innych mogą wywoływać bóle głowy i nudności .
Frytki smażone są w oleju słonecznikowym lub kukurydzianym czy sojowym . W olejach tych między innymi wieloma związkami szkodliwymi ( np. soli niklu, które są katalizatorami w procesie wytłaczania, najpopularniejszy alergen kontaktowy) obecne są liczne antyutleniacze. Związki te chelatują (wiążą) jony metali, m.in. śladowe pierwiastki niezbędne w diecie. Schelatowane wydalają się z kałem.
Brakuje cząsteczek niezbędnych do funkcjonowania kilkuset enzymów- naszej armii odtruwaczy, pomocników do zaistnienia większości procesów życiowych. W czasie smażenia w wysokiej temperaturze w każdym z tych powstają tłuszcze trans, które zwiększają ryzyko chorób krążenia, obniżają poziom „dobrego” cholesterolu (HDL) i podwyższają poziom „złego” cholesterolu ( LDL).

Oleje te szybko jełczeją co wywołuje w organizmie powstawanie dużej ilości wolnych rodników. Te sprzyjają szybszemu starzeniu się, sprzyjają powstawaniu zakrzepów, stanów zapalnych, otyłości i nowotworów. Uszkodzenia naprawia wątroba produkując rodzaj cementu do „zatykania dziur” czyli cholesterol co jeszcze bardziej nakręca procesy miażdżycowe i napędza pacjentów neurologom ( wylewy) i kardiologom ( zawały i inne choroby serca, nadciśnienie.

Ziemniak zawiera najwięcej skrobii, z której pod wpływem smażenia powstają akrylamidy te same związki chemiczne, z których produkuje się plastik, papier, gumę, kosmetyki, który służy do produkcji polyakrylamidu stosowanego do oczyszczania ścieków oraz w przemyśle rafineryjnym. Poziom akrylamidu we frytce przekracza ponad 1000 razy dopuszczalne normy spożycia tej trucizny. Wszystko co jest smażone z uzyskaniem koloru od złotego do brązowego oznacza utworzenie akrylamidu. Tak więc frytka jest najbardziej niebezpiecznym pokarmem dla ludzi zwłaszcza dla dzieci.
Dlaczego?
Akrylamidy   wydalają się z organizmu dość szybko ale zanim wydalą się powstają z nich glicydamidy. Związki te wchodzą w reakcję z naszym DNA i w wyniku łańcucha kolejnych złożonych mechanizmów mogą wywoływać nowotwory. Mają więc działanie rakotwórcze. Szczególnie atakują jelita, piersi i trzustkę u młodych osób ( uwaga dziewczynki i młode kobiety!!!).

U dzieci akrylamidy upośledzają niedojrzały układ odpornościowy sprzyjając powstawaniu alergii i białaczek a w przyszłości nowotworów, chorób krążenia. Szybciej wejdą w złą starość.

Akrylamidy mają działanie neurotoksyczne, szczególnie niekorzystnie wpływają na niedojrzałe mózgi dzieci, powodując zaburzenia zachowania, zaburzenia koncentracji uwagi, trudności w zapamiętywaniu. Jednym słowem – więcej frytek, chipsów, chrupek, kawy tym gorsze zachowanie, gorsze wyniki w nauce. Akrylamidy podobnie jak tłuszcze trans zwiększają ryzyko zachorowania na choroby krążenia o 20%-40%. Akrylamidy sprzyjają niepłodności ponieważ zaburzają procesy rozrodczości..

Jest wśród znawców takie powiedzenie:
jedna frytka to tyle co jeden papieros.

Brzmi to groźnie zwłaszcza jeśli dotyczy dziecka. Im młodsze tym gorzej.

Gdzie jest najwięcej akrylamidów?
Najwięcej w chipsach, frytkach, płatkach kukurydzianych, płatkach śniadaniowych, musli, ciastach, ciastkach, głównie krakersach i tzw galanterii  ciastkarskiej i pieczywie zwłaszcza tostowym. Każda smażona rzecz, która pod wpływem długiego smażenia w wysokiej temperaturze staje  się brązowa - zawiera akrylany.

 1 z 3 więcej  > >>