Coraz większa grupa osób wiedząc, że do żywności dodaje się mnóstwo chemii, kupuje w sklepie mięso i sami domowym sposobem robią swoje produkty np.: boczek pieczony, pasztety, kiełbaski, mięso na grilla itd. Są bardzo zadowoleni i przekonani, że jedzą zdrowe produkty.

 Ale czy to na pewno są zdrowe produkty?

W bardzo szybkim tempie zmienia się w Polsce system hodowli zwierząt.
Coraz mniej jest małych gospodarstw rolnych, w których jest kilka sztuk trzody, krowa i cielak, gdzie dookoła gospodarstwa można spotkać grzebiącą kurę, indyka, gęś czy kaczkę.

Aby świnia osiągnęła ok. 100-110 kg rolnik potrzebuje ok. 6-7 miesięcy hodowli. Aby wiejska kurka osiągnęła wielkość, by „poszła na rosół” potrzeba ok. 3-4 miesiące. Fermom hodowlanym wystarczy czas dwukrotnie krótszy!

Czy znasz różnicę między rosołem z „gospodarskiej” kury a rosołem gotowanym na kurczaku kupionym w sklepie?

Jeśli nie ma to dla Ciebie żadnej różnicy, to dalsze czytanie na tej stronie jest stratą czasu.

 Skąd więc ta różnica?                            

   

Drób u gospodarza jest na „wolności” i sam wybiera sobie przynajmniej część zielonego pożywienia. Od rolnika dostaje śrutę z jego własnych niemodyfikowanych upraw zbożowych choć coraz rzadziej bez naturalnego nawozu, a na sztucznych środkach.

Bydło codziennie wyprowadzane jest na pastwisko, by spożywało naturalne dla siebie pożywienie.
Dla świń rolnik ma na własnej bazie robione pożywienie: parowane ziemniaki, rośliny oleiste, zboża oraz to, co zostaje z własnego pożywienia. Pasza jest więc zróżnicowana.
Nie korzysta ( bo często nie ma na nie  pieniędzy) z mieszanek paszowych opracowanych przez naukowców, z hormonami i antybiotykami, sztucznymi witaminami, dzięki którym przyrost masy jest gwałtowny.

Prawdziwa wielkoprzemysłowa produkcja mięsa na masową skalę odbywa się w ogromnych halach hodowlanych. Na fermach w stłoczonych pomieszczeniach (aby zwierzęta nie traciły dodatkowej energii i masy) nieprzyzwoicie stłoczone tuczniki czy drób dostają „najlepsze” dla nich pożywienie.

Obecnie obowiązuje norma 17 szt drobiu/1m² lub 39 kg drobiu /1m²!

Krowy „przemysłowe” na oczy nie widzą zielonej trawy!

Owe mieszanki paszowe zawierają coraz większą ilość zbóż genetycznie modyfikowanych i innych roślin uprawianych na mocnym chemicznym podłożu. Hormony wzrostu dodawane są nagminnie, aby przyspieszyć przyrost masy. Dodajmy  do tego całą gamę antybiotyków, aby profilaktycznie zabezpieczyć zwierzęta przed chorobami.

 1 z 2 więcej  > >>